Ceftazidime-avactabam zostaje pokonany przez szpitalne superbakterie

9

Ceftazidime-avactabam (CZA) miał być „opcją nuklearną”. Kiedy infekcje wywołane przez Pseudomonas aeruginosa (Pseudomonas aeruginosa) nie odpowiadają na leczenie, lekarze wzywają „ciężką artylerię” – ceftazydym-avaktabam. To ostatnia linia obrony. Ubezpieczenie dla ciężko chorych pacjentów.

Ale to ubezpieczenie zawodzi.

Grupa badaczy z Uniwersytetu Tongji opublikowała w czasopiśmie Microbiology Spectrum alarmujący artykuł. Badanie, oparte na analizie dwóch pacjentów (tylko dwa, ale reprezentatywne przypadki), sugeruje, że Pseudomonas mutuje, aby wymknąć się spod kontroli CZA.

Oto jak to działa. Bakterie modyfikują swoje enzymy. W szczególności pojawiają się zmodyfikowane wersje enzymów KPC-71 i KPC-78. Ci mutanci są nie tylko bezczynni. Aktywnie niszczą osłonę chemiczną CZA, czyli jej składnik „avaktabam”. Przypomina to złamanie klucza w zamku, przez co mechanizm wejściowy przestaje działać.

Te nowe warianty enzymów łączą się z istniejącymi mechanizmami obronnymi bakterii. Synergia w najgorszym możliwym sensie. Bakteria staje się praktycznie niezniszczalna.

„Pseudomonas aeruginosa… jest jedną z głównych przyczyn zakażeń związanych z opieką zdrowotną” – napisali naukowcy. „Spadająca skuteczność dostępnych terapii przeciwdrobnoustrojowych… zwiększyła globalne zagrożenie”.

Widzieliśmy już ten film. Pseudomonas można spotkać wszędzie. W glebie. W wodzie. Najprawdopodobniej na ekranie telefonu. Zwykle ignoruje osoby zdrowe, dotykając jedynie tych osłabionych hospitalizacją, respiratorami lub cewnikami. To jest oportunista.

A teraz staje się coraz odważniejsza. Szczep ST463 krążący w Chinach jest szczególnie niebezpieczny. Wysoce zaraźliwy. Ciężki przebieg choroby. Lekooporność występowała już przed pojawieniem się nowych mutacji.

Teraz fabuła staje się bardziej skomplikowana.

Ponieważ bakterie są tak zajęte przystosowywaniem się do przezwyciężenia skutków CZA, przypadkowo osłabiają swoją obronę przed starymi lekami. Karbapenemy — takie jak imipemem i meropenem — nagle zaczynają znowu działać. To biologiczny kompromis. Ewolucyjny błąd w obliczeniach.

Czy to oznacza, że ​​możemy po prostu wrócić do starych leków?

Może. Na chwilę.

Naukowcy nazywają to „efektem huśtawki”. Dziś bakterie mniej boją się CZA, a bardziej karbapenemów. A jutro? Pod wpływem karbapenemów mogą powrócić do stanu pierwotnego. Lub mutuj dalej. Albo znów stać się odpornym na wszystko. Czułość fenotypowa wydaje się obiecująca, ale prawdopodobnie wprowadza w błąd. To chwilowa cisza przed burzą.

„Klinicyści muszą monitorować oporność na CZA… pojawienie się tych wariantów podkreśla pilną potrzebę” – ostrzegają.

Nie możemy tak po prostu zmienić tabletek i wrócić do łóżka. To jest plastyczność. To adaptacja w czasie rzeczywistym.

Higiena pomaga. Czyszczenie wentylatorów pomaga. Ale ewolucji nie można wyleczyć.

Musimy dbać o te odmiany, jakby były naszymi własnymi dziełami. Obserwuj je uważnie. Bądź o krok przed następną mutacją. Ponieważ w tej chwili nasz zapasowy antybiotyk przegrywa bitwę.

Co się stanie po CZA?

To pytanie nie daje badaczom spać po nocach.