2700 osób. Może. Dokładnie taką ocenę uzyskał zespół specjalistów z Imperial College, brytyjskiej Służby Meteorologicznej (Met Office) oraz Londyńskiej Szkoły Higieny i Medycyny Tropikalnej (LSHTM). Dokonali obliczeń w oparciu o znane nauce dane dotyczące wpływu ciepła na organizm ludzki. Nie jest to dokładna liczba ofiar, ale wynik modelu matematycznego.
Większość zgonów miała miejsce w czerwcu.
To był najgorętszy czerwiec w historii Anglii. W Lingwood w Norfolk termometr wskazywał 37,7°C. Poprzedni rekord wynosił 35,6°C i utrzymywał się od 1957 roku. Zabiliśmy go. Ogłoszono stan czerwonego alertu. Rzadkie zjawisko. Ludziom, nawet zdrowym, mówiono, że ich życie jest w niebezpieczeństwie.
Maj również okazał się nie bezbronny. W Kew Gardens zarejestrowano 35,1°C. W 1922 roku za falę upałów uznawaliśmy temperaturę 32,8°C. Myliliśmy się.
Dlaczego tak się stało?
Powodem jest kopuła termiczna. Stagnacja mas powietrza pod wysokim ciśnieniem. Nad nami unosiło się gorące powietrze. Antropogeniczna zmiana klimatu pogorszyła sytuację. Od czasów przedindustrialnych planeta ociepliła się o około 1,4°C. Ta zmiana temperatury podstawowej dodała kolejne 3–4°C do maksymalnych wartości w maju i czerwcu. Tropikalne noce nie pozwalały na ochłodzenie organizmu podczas snu.
Budynki mieszkalne w Wielkiej Brytanii nie są projektowane na takie warunki. Wpuszczają ciepło i tam je zatrzymują.
Twoje serce pracuje ciężej, aby ochłodzić ciało. W przypadku odwodnienia sytuacja się pogarsza. Najbardziej dotknięte są niemowlęta i osoby starsze. Ale ciepło jest cichym zabójcą. Jest to niebezpieczne nawet dla osób sprawnych fizycznie. Na pierwszy rzut oka wszystko jest w porządku, dopóki nie zaczną się zawały serca i udary mózgu.
Ponadto czerwiec charakteryzował się wysoką wilgotnością. Wilgotne powietrze zapobiega parowaniu potu. Organizm nie jest w stanie oddać nadmiaru ciepła.
O to właśnie chodzi w tych liczbach.
Doktor Claire Barnes z Imperial College ma nadzieję, że szacunki te okażą się błędne. „Jeśli publikując te prognozy… nasze szacunki okażą się zawyżone… będę zachwycony.”
Duże liczby to złe liczby. Nie chcemy, żeby to się wydarzyło.
Rok 2025 pokazał, że można tego uniknąć. Eksperci przewidywali prawie 3040 zgonów. Rzeczywistość okazała się około dwa razy mniejsza. Systemy ostrzegania o upale działają. Wysiłki NHS (Krajowej Służby Zdrowia) i opieki społecznej przynoszą rezultaty. Brytyjska Agencja Zdrowia Publicznego (UKHSA) wskazuje na to jako dowód na to, że działanie naprawdę ma znaczenie.
Ale tendencja jest oczywista. Fale upałów są coraz częstsze. Intensywny. Długotrwałe.
Jeśli nie zmniejszymy emisji i nie dostosujemy się? W Europie Północnej w ciągu dwudziestu lat śmiertelność związana z upałem może się równać śmiertelności z powodu zimna.
Albo nie. Zależy od tego, jak szybko się zmieniamy.
Co dalej?
