Naukowcy uważają, że znaleźli sposób na zapobieganie rozwojowi otyłości przed jej wystąpieniem.
Żadnej interwencji chirurgicznej. Żadnych drogich leków. Po prostu nowy składnik żywności.
Nazywa się IPE (propionian inuliny ). Związek ten został niedawno dodany do unijnej listy nowych produktów spożywczych. Można go bezpiecznie spożywać – fakt ten został już potwierdzony.
Otyłość rozwija się powoli. To nie jest pojedyncze wydarzenie, ale ciągły proces. Dzisiaj dodatkowe kalorie. Dodatkowe ciasteczko na przyszły tydzień. Za pięć lat będziesz nosić około dziewięciu dodatkowych kilogramów, których w ogóle nie potrzebujesz. Chodzi o to, aby wyeliminować ten problem już na samym jego początku.
Opracowaniem zajęli się specjaliści z Imperial College London oraz Centre for Isotope Research w Glasgow. Brali inulinę – zasadniczo błonnik pokarmowy z cebuli lub cykorii. Następnie połączyli go z propionianem, krótkołańcuchowym kwasem tłuszczowym, który normalnie wytwarza jelito, gdy bakterie rozkładają błonnik.
Organizm zwykle wytwarza propionian powoli. Niezgodny. A czasem w niewłaściwym miejscu. IPE dostarcza ją bezpośrednio do jelita grubego. Wpływa na określone receptory. Receptory te wysyłają sygnały do mózgu, mówiąc: „Przestań jeść”.
Czujesz się pełny. Jesz mniej.
W teorii brzmi prosto. W praktyce jest to trudniejsze.
Profesor Gary Frost dobrze rozumie problem. Większość ludzi nie jest w stanie spożywać wystarczającej ilości błonnika, aby w naturalny sposób wywołać tę reakcję. Jak zauważył, niewielka dzienna nadwyżka kaloryczna rujnuje zdrowie w średnim wieku. Nawet przybranie na wadze jednego kilograma rocznie jest złą wiadomością.
„Większe spożycie błonnika może zrównoważyć ten efekt… ale większość ludzi ma problemy z uzyskaniem odpowiedniej ilości błonnika i często nie spożywa go w wystarczającej ilości”.
IPE rozwiązuje problem dostawy. To jest sygnał docelowy. Wystarczy około 10 gramów dziennie. To wystarczy, aby zatrzymać powolny przyrost masy ciała. Nie zrzuca w cudowny sposób kilogramów, ale zapobiega ich przybieraniu.
Profesor Douglas Morrison porównuje go do drogich leków opartych na agonistach GLP-1. Leki te leczą problem, gdy już jesteś chory. IPE? To jest profilaktyka. Eliminuje to konieczność stosowania tych leków w przyszłości.
Robią to od piętnastu lat.
Piętnaście lat testów. Badania kliniczne. Publikacje w czasopismach naukowych. To nie był pośpiech na rozpoczęcie działalności. Był to metodyczny postęp akademicki. Badano nawet, czy substancja pomaga zwalczać tkankę tłuszczową w wątrobie i wpływa na masę mięśniową. Może się przydać również w tych aspektach. Potrzebne są dalsze badania. Ale perspektywy wyglądają obiecująco.
Potem przyszła biurokracja.
Europejski Urząd ds. Bezpieczeństwa Żywności dał zielone światło. Ale nie szybko. Przegląd trwał sześć lat. Sześć lat na ocenę bezpieczeństwa. Następnie Komisja zatwierdziła produkt. Teraz jego produkcja jest legalna.
Oto sedno.
Teraz mogą wyprodukować kilkaset kilogramów.
Kilkaset kilogramów nie wyżywi świata. Ledwo zapełnią jedną furgonetkę. Aby rozwiązać ten problem, utworzyli firmę Satisfed. Potrzebują partnerów przemysłowych. Muszą wzrosnąć z setek kilogramów do tysięcy ton.
Czy laboratorium uniwersyteckie naprawdę może stworzyć składnik na rynek masowy?
To możliwe. Jednak skalowanie jest najtrudniejszą częścią każdego nowego produktu spożywczego. Musi być produkowany na tyle tanio, aby można go było dodawać do pieczywa i płatków śniadaniowych, nie doprowadzając przy tym do bankructwa piekarni. Jeśli pakiet kosztuje 50 dolarów, nikt go nie kupi.
Mamy nadzieję, że stanie się to narzędziem tanim i dostępnym. Narzędzie wbudowane w system dla społeczności, w których zdrowa żywność jest zbyt droga.
Profesor Morrison chce wykorzystać rosnące zainteresowanie inżynierią składników odżywczych. Profesor Frost chce zobaczyć tę substancję w naszej diecie.
Na razie to tylko proszek. Biały pył na półce w laboratorium.
Jeśli partnerzy podpiszą umowy, może to wkrótce znaleźć się w Twoim porannym smoothie. Możesz nawet nie zauważyć jego smaku. Możesz po prostu czuć się… dobrze.
Zastanawiam się, jak będzie wyglądał świat, gdy przybieranie na wadze stanie się trudniejsze niż utrzymanie formy.






























