Australijscy naukowcy obalili utrzymujące się od dawna błędne przekonanie. To, co uważano za jeden szeroko rozpowszechniony gatunek planigala, w rzeczywistości obejmuje cztery odrębne gatunki. Jeden z nich jest zupełnie nowy. Żyje na skalistych zboczach Parku Narodowego Kাকadu.
Planigale to maleńkie zwierzęta. Bardzo malutki. Podstawą ich diety są owady. Ich czaszki są spłaszczone, co pozwala im prześlizgiwać się przez pęknięcia niczym cienie. Są dystrybuowane w całej Australii i Nowej Gwinei. Obecnie rozpoznajemy dziewięć gatunków.
Planigale ingrami cieszy się szczególną reputacją. To najmniejszy torbacz na świecie. Średnia waga dorosłego człowieka wynosi 4,2 grama. Najlżejszy znaleziony okaz ważył 2,6 grama. To nieco więcej niż waga monety pięciocentowej. Długość ciała bez ogona? 5,7cm.
Ale ingrami nie był jedynym, który nosił tę etykietę. Zespół kierowany przez dr Lynette Umbrello z Muzeum Australii Zachodniej zajął się „grupą gatunków”. Aby je rozdzielić, wykorzystała dane genetyczne i wizerunki muzealne. Zespół przeanalizował DNA ponad 222 osób. Zmierzyli czaszki i kształty ciał okazów z kolekcji w całej Australii.
Rola muzeów jest często niedoceniana. Trzymają tajemnice.
„Wykorzystaliśmy okazy z muzeów całej Australii jako bezcenne źródło… co pozwoliło nam rozpoznać gatunki, których nigdy nie bylibyśmy w stanie wykryć w terenie” – powiedział dr Umbrello.
Nazwali to podejście taksonomią integracyjną. Fantazyjna nazwa służąca do badania zarówno DNA, jak i morfologii ciała. Rezultatem był podział. Wyłoniły się trzy unikalne linie rozwoju.
Jeden otrzymał zwróconą starą nazwę. Planigale subtilissima odkryto w przypadku planigales z regionu Kimberley. Wcześniej łączono go z ingrami, ale w rzeczywistości był to odrębny gatunek. Kolejny znak, podgatunek P. I. brunnea, została ponownie połączona z P. ingrami. Po prostu robię porządek.
A potem przyszła niespodzianka. Całkowicie nowy wygląd.
Nowicjusz z długim ogonem
Nazwali go Planigale petrophila. Planigal na płaskowyżu Arnhem. Wyróżnia się.
Większość planigali żyje na nizinach, na spękanej gliniastej glebie. Ten woli skały. Mieszka na klifach. Jest także większy od swoich krewnych. Ale główną cechą wyróżniającą jest ogon. Jest dłuższy niż samo ciało.
„P. petrophila to przedstawiciel rodzaju znanego dzisiaj o najdłuższym ogonie (8,05–9,19 centymetra).”
Istnieją tylko trzy egzemplarze. Wszystkie znaleziono w promieniu około 12 kilometrów od siebie w parku Kakadu. Ostatniego osobnika złowiono w 2004 roku, od tego czasu nie odnotowano żadnych nowych znalezisk.
Czy jest zagrożone?
Prawdopodobnie tak. Dr Andrew Baker z Muzeum Queensland opisał to jako „niedobór”. Ponieważ liczebność rodzimych ssaków w północnej Australii gwałtownie spada, stworzenie znane z zaledwie trzech okazów zasługuje na szczególną uwagę. Pilnie.
Naukowcy wzywają do przeprowadzenia oceny populacji w celu ochrony gatunku. Już teraz. Zanim się obejrzymy, czas już minął. P. petrofila jest jedynym znanym płazińcem, którego zasięg w tym regionie pokrywa się z zasięgiem P. plamisty. Ale nie dzielą tej samej przestrzeni. Jeden pozostaje na płaskowyżu, drugi przykleja się do koryt rzek i nizin.
Dobra taksonomia pomaga chronić gatunki. Jeśli nie potrafimy poprawnie nazwać gatunku, nie możemy nim zarządzać. Nie możemy bronić tego, czego nie rozumiemy.
Badanie opublikowano w Zoological Journal of the Linne Society. Trzy skórki. Długi ogon. I migające czerwone światło ostrzegawcze dla australijskich torbaczy. Czas pokaże, co odkryją dalej.






























