Drzewo, kreda i letnie słońce: tajemnice Domenhall

21

Stało się to pięćset lat, zanim ktokolwiek dotknął pierwszego kamienia w Stonehenge.

Mieszkańcy Wielkiej Brytanii już budowali pomniki. Ale nie z kamienia. Użyli drewna.

Stonehenge to wspaniały pomnik, który znają wszyscy. Stoi na równinie Salisbury, skomplikowanej strukturze z kamieni sarsenowych i błękitnych, której budowa trwała wieki, od 3100 do 1600 pne. Niektóre z tych stojących kamieni, wzniesione około 2500 roku p.n.e., są dokładnie wycelowane w punkt wschodu słońca podczas przesilenia letniego.

Klasyczny. Dziś jest to oczywiste dla każdego. Ale co wydarzyło się wcześniej?

„Teraz po raz pierwszy mamy bezpośredni dowód na to, że ci ludzie byli w stanie zarejestrować ruch słońca”.
– Phil Harding, archeologia Wessex

Według Phila Hardinga znaleziono na to dowód. Nie w kamieniu. I w ziemi i w drzewie.


Błąd Departamentu Obrony

Bulford. Mała wioska na północny wschód od Stonehenge. Brytyjskie Ministerstwo Obrony planowało stacjonowanie tam żołnierzy 五千 (pięć tysięcy). Zanim jednak przyjechały buldożery, archeolodzy musieli przeprowadzić wykopaliska.

Wessex Archeology przeprowadziła wykopaliska od 2015 do 2017.

Odkryli wiele dziur. Zawierały one dużo ceramiki ryflowanej, powstałej pod koniec neolitu. Wyniki datowania radiowęglowego były bardzo precyzyjne i obejmowały czterdzieści różnych pomiarów wskazujących na około 2950 r. p.n.e.

„To był krótki wybuch aktywności” – zauważa Harding.

A może tylko na dekadę?

Susan Greeney z Uniwersytetu w Exeter nazywa to miejsce ważnym stanowiskiem środkowego neolitu. I to pomimo tego, że nie była częścią zespołu wykopaliskowego, ale mimo to była pod wrażeniem znaleziska.

Następnie zespół odkrył dwa niezwykłe jamy.

Większość dołów ma proste ściany. Te zwężają się ku dołowi. Szeroki u góry – 1,2 m, wąski u dołu – zaledwie 0,5 m. Ceramiki tutaj nie było. Jedynie fragmenty kredy wypełniały przestrzeń.

Były to dołki posłupowe (dziury posłupowe).

Były w nich belki. Wysoki, pionowy i zabezpieczony fragmentami kredy. W jednym odnaleziono nawet pozostałości drewna jesionowego w postaci węgla drzewnego.

Odległość pomiędzy filarami wynosiła 120 metrów. Harding w myślach narysował między nimi granicę. Wskazała na północny wschód.

Czterdzieści osiem i jeden stopień.

Podekscytował się. Byłem bardzo podekscytowany. Linia ta pokrywała się z punktem wschodu słońca podczas przesilenia letniego.


Celne trafienie

Wessex zaprosił Fabio Silvę, archeologa specjalizującego się w niebiańskich punktach orientacyjnych („kamień i niebo”) z organizacji Stone x Sky, aby go przetestował.

Silva zbudował mapę 3D. Cyfrowo usunął nowoczesne budynki i obliczył położenie słońca na niebie 5000 lat temu.

Otwory na słupy pokrywały się z punktem wschodu słońca w czasie przesilenia.

Prawie.

Odchylenie wynosiło jeden stopień. Silva nie wyciągał pochopnych wniosków. Drewniane słupki nie są igłami matematycznymi. Mogą mieć szerokość do pięćdziesięciu centymetrów.

Jeśli weźmiemy pod uwagę grubość drewna, ustawienie jest „idealne”.

Prawdopodobieństwo, że zbieżność ta jest przypadkowa, jest mniejsze niż 0,5%.

„Musisz wziąć pod uwagę tę [szerokość]… w tym przypadku wyrównanie jest absolutnie precyzyjne”.

Czy idealne, precyzyjne ustawienie jest naprawdę konieczne w przypadku rytuału? Być może nie.

A. Cesar Gonzalez-Garcia uważa, że ​​nawet przybliżona orientacja działała całkiem nieźle. Ci ludzie mieli szerokie zainteresowanie niebem. I to pokazuje.

Matt Leavers wskazuje na jeszcze starsze witryny. Na przykład Larkhill. Obudowa ta sięga 3700 pne. Na długo przed Bulfordem. Na długo przed Stonehenge.

Wejście skierowane jest na północny wschód. Jeśli staniesz tam podczas przesilenia letniego i spojrzysz na Sidbury Hill, najwyższy punkt na horyzoncie, słońce wschodzi dokładnie przed tobą.

Ludzie obserwują światło od bardzo dawna. Greeney zauważa, że ​​pomniki drzew, takie jak ten, są rozproszone po całym krajobrazie i mają podobny układ. Bulford po prostu dodaje kolejny punkt na mapie. Wcześniej.

Stonehenge nie jest moją pierwszą myślą. Jest po prostu najgłośniejszy. Najpierw pojawił się drewniany prototyp, cichy i gnijący pod ziemią, podczas gdy kamienie czekały na wydobycie.

Drzewo zniknęło. Pozostały tylko doły wypełnione kredą. Ale przez dziesięć do dwudziestu lat linia ta pozostawała dokładna.

I co się stało dalej?