Tajemnica kwazara: odkrywanie tajemnic odległych galaktyk

14

Kwazary należą do najjaśniejszych obiektów w znanym Wszechświecie. Znajdują się one w jądrach odległych galaktyk i są zasilane przez supermasywne czarne dziury. Gaz wiruje w tych czarnych dziurach z dużą prędkością. Tarcie generuje ogromne ilości światła. Niektóre kwazary są jaśniejsze niż wszystkie gwiazdy w ich macierzystej galaktyce. Ta jasność pozwala astronomom obserwować je z odległości miliardów lat świetlnych.

Czym właściwie jest kwazar?

Kwazar to zwarty obszar w centrum galaktyki. Emituje kolosalną ilość energii. Energia ta pochodzi z akrecji. Materia wpada do supermasywnej czarnej dziury. Proces ten uwalnia więcej energii niż synteza jądrowa. Dzięki temu kwazary są niezwykle jasne. Wyglądają jak punktowe źródła światła. Wczesne teleskopy nie potrafiły rozróżnić swoich obrazów. Wyglądały jak gwiazdy. Stąd nazwa „quasi-gwiazdowe źródło radiowe”. Dziś wiemy, że nie są to gwiazdy. Są to aktywne jądra galaktyczne.

Jak odkryto kwazary?

Kwazary odkryto po raz pierwszy w latach sześćdziesiątych XX wieku. Astronomowie wykorzystali radioteleskopy do wykrycia silnych emisji. Źródła te nie odpowiadały żadnym znanym gwiazdom. Ich widma wykazały duże przesunięcie ku czerwieni. Oznaczało to, że byli bardzo daleko. Przesunięcie ku czerwieni oznaczało ogromne odległości. Jednak były jasne. To było kłopotliwe. Jak coś tak odległego może być tak jasne? Odpowiedź kryje się w czarnej dziurze. Wyzwolenie energii było kolosalne.

Dlaczego kwazary są ważne?

Kwazary pomagają nam zrozumieć wczesny Wszechświat. Występują na dużych dystansach. Światło z kwazarów potrzebuje miliardów lat, aby do nas dotrzeć. Widzimy je takimi, jakie były w przeszłości. Daje nam to migawkę młodego Wszechświata. Kwazary ujawniają także wzrost czarnych dziur. Pokazują, jak ewoluują galaktyki. Kluczowa jest interakcja pomiędzy czarnymi dziurami i ich galaktykami macierzystymi. Kwazary są markerami tego procesu.

Gdzie możemy znaleźć kwazary?

Kwazary znajdują się w centrach galaktyk. Są rozsiane po całym niebie. Wykrywają je teleskopy takie jak Hubble i James Webb. Są widoczne w głębokich widokach kosmosu. Ich lokalizacja pomaga w mapowaniu Wszechświata. Kwazary nie znajdują się w pobliżu naszej Drogi Mlecznej. Są odlegli. Najbliższy znany kwazar jest wciąż bardzo daleko. Leży miliardy lat świetlnych od Ziemi.

Które kwazary są najjaśniejsze?

Niektóre kwazary są wyjątkowo jasne. Mogą przyćmić całą galaktykę macierzystą. Dzięki temu są widoczne nawet z bardzo dużej odległości. Najjaśniejsze kwazary mają jasność bilionów słońc. Należą do najodleglejszych obserwowanych obiektów. Ich jasność pozwala na szczegółowe badania. Astronomowie mogą analizować ich widma. To ujawnia skład ich środowiska.

Jak kwazary wpływają na galaktyki macierzyste?

Kwazary wpływają na galaktyki macierzyste. Uwolnienie energii może wypchnąć gaz z galaktyki. Może to zatrzymać powstawanie gwiazd. Kwazary regulują wzrost galaktyk. Są częścią pętli sprzężenia zwrotnego. Czarne dziury i galaktyki współewoluują. Badanie kwazarów pomaga nam zrozumieć tę zależność. To kluczowy obszar współczesnej astronomii.

Przyszłość badań nad kwazarami

Nowe teleskopy poprawiają naszą wiedzę. Kosmiczny Teleskop Jamesa Webba wykrywa słabsze kwazary. Patrzy głębiej w przeszłość. To pozwala

Dlaczego kwazary wyglądają jak gwiazdy (ale nimi nie są)

Nazwa powstała w wyniku astronomicznego zamieszania. W latach pięćdziesiątych badacze skanowali niebo w poszukiwaniu sygnałów radiowych. Większość źródeł pokrywała się ze zwykłymi galaktykami. Niektórzy nie.

Te anomalne obiekty znajdowały się w pobliżu płaszczyzny Drogi Mlecznej. Wyglądały jak słabe, niebieskie gwiazdy. Niektórzy mieli rozmazane aureole. Początkowo teleskopy nie pozwalały na szybkie odróżnienie ich od zwykłych gwiazd.

W ten sposób otrzymali uciążliwą nazwę. Quasi-gwiazdowe źródła radiowe. W 1964 roku skrócono go do „kwazaru”.

Ta nazwa utknęła. Opisano, jak wyglądały. A nie takie, jakie były w rzeczywistości.

Tajemnica Błękitnych Aureoli

Te rozmyte aureole nie były jedynie szumem wizualnym. Wskazali na coś więcej. Do czegoś jaśniejszego.

Kwazary zasilane są przez supermasywne czarne dziury. Znajdują się w centrach odległych galaktyk. Światło, które widzimy, pochodzi z dysku akrecyjnego. Halo należy do galaktyki macierzystej. Jednak wczesne teleskopy widziały tylko jasne jądro.

Wyglądało jak gwiazda. Zachował się jak gwiazda. Ale to nieprawda.

Jak to rozpracowaliśmy

Kiedy astronomowie zdali sobie sprawę, że kwazary nie są gwiazdami, zaczęli przyglądać się bliżej. Pomiary przesunięcia ku czerwieni wykazały, że znajdują się one w ogromnych odległościach. Jeśli są tak jasne z takiej odległości, muszą mieć niewyobrażalną energię.

Tytuł był niedokładny. Obiekt reprezentował serce galaktyki. Ale termin „kwazar” został zachowany. Łatwiej to wymówić niż „ultraświecące aktywne jądro galaktyczne”.

Nadal używamy starej nazwy. Dla niebieskiej gwiazdy to nie była gwiazda.

Tajemnica przesunięcia ku czerwieni i skala kwazarów

Widma optyczne tych dziwnych obiektów przypominających gwiazdy nie dawały się wytłumaczyć. Linie emisyjne pojawiły się na falach, które nie odpowiadały znanym źródłom niebieskim. Zagadka ta intrygowała astronomów do czasu, gdy holendersko-amerykański astronom Maarten Schmidt rozwiązał ją w 1963 roku. Uświadomił sobie, że widmo 3C 273, najjaśniejszego znanego wówczas kwazara, to w rzeczywistości linie atomów wodoru rozciągnięte w wyniku ekspansji Wszechświata. Przesunięcie ku czerwieni wyniosło 0,158. Oznaczało to, że każda długość fali była 1,158 razy większa niż w pomiarach laboratoryjnych.

Stosując prawo Hubble’a, otrzymujemy odległość ponad dwóch miliardów lat świetlnych. To bardzo daleko. W podobnych odległościach znajdują się jasne gromady galaktyk. Ale 3C 273? Była 100 razy jaśniejsza niż najjaśniejsze pojedyncze galaktyki w tych gromadach. Nigdy wcześniej nie widziano nic tak jasnego z tak dużej odległości.

Problem z gęstością

Dalsze obserwacje przyniosły jeszcze dziwniejsze odkrycie. Jasność kwazarów ulegała znacznym wahaniom w skali zaledwie kilku dni. Fizyka mówi, że obiekt nie może zmieniać swojej jasności szybciej niż światło może przez niego przejść. Dlatego całkowity rozmiar kwazara nie mógł przekroczyć kilku dni świetlnych.

Kompaktowy. Jasny. Niemożliwe.

Jeśli obiekt jest jednocześnie tak mały i tak jasny, wewnętrzne ciśnienie promieniowania rozerwałoby go na kawałki. Jedyną siłą zapobiegającą autodestrukcyjnej eksplozji jest grawitacja. Aby wytrzymać własne odblaski i utrzymać się w całości, kwazar musi być masywny. Co najmniej milion mas Słońca. To jest granica Eddingtona, nazwana na cześć Arthura Eddingtona. Jest to punkt, w którym zewnętrzne ciśnienie promieniowania równoważy wewnętrzne przyciąganie grawitacyjne.

Zatem pytanie do astronomów brzmiało: w jaki sposób obiekt wielkości naszego Układu Słonecznego może ważyć milion gwiazd i przyćmić galaktykę złożoną ze 100 miliardów gwiazd?

Akrecja i koniec kontrowersji

Odpowiedź przyszła szybko po odkryciu Schmidta. Niezależnie od siebie rosyjscy astronomowie Jakow Zeldowicz i Igor Nowikow, a także austriacko-amerykański Edwin Salpeter zaproponowali to samo rozwiązanie: akrecja grawitacji na supermasywne czarne dziury.

Niektórzy astronomowie odrzucili ten pomysł. Pomysł tak dużej jasności w tak małej objętości wydawał się nie do przyjęcia. Zaproponowali alternatywy. Teorie te argumentowały, że kwazary w rzeczywistości nie są zlokalizowane na tak ogromnych odległościach. Ich przesunięcie ku czerwieni nie ma charakteru kosmologicznego. Te alternatywne interpretacje zostały następnie odrzucone. Zostało kilku zwolenników, ale są oni marginalni.

Debata na temat przesunięcia ku czerwieni zakończyła się na początku lat 80. Udowodnili to amerykański astronom Todd Boroson i Amerykanin kanadyjskiego pochodzenia John Berkeley Oke. Pokazali, że rozmyte halo otaczające niektóre kwazary to po prostu światło gwiazd z galaktyki macierzystej. A co z tymi galaktykami? Miały duże przesunięcie ku czerwieni. Odległość była prawdziwa.

Od źródeł radiowych po QSO

W 1965 roku stało się jasne, że kwazary to dopiero wierzchołek góry lodowej. Należały do ​​większej populacji niezwykle niebieskich źródeł. Większość z nich to słabe źródła radiowe, zbyt słabe do wczesnych badań. Ta szersza grupa miała wszystkie właściwości kwazarów, z wyjątkiem ekstremalnej radioluminescencji. Nazywano je obiektami quasi-gwiezdnymi lub QSO.

Od lat 80. XX wieku astronomowie postrzegali QSO jako wysoce luminescencyjne warianty jeszcze większej klasy: aktywnych jąder galaktycznych, w skrócie AGN. Mniej jasne wersje to galaktyki Seyferta, nazwane na cześć Carla K. Seyferta, który po raz pierwszy zidentyfikował je w 1943 roku.

Skuteczne wyszukiwanie kwazarów

Pierwsze kwazary odkryto jako źródła radiowe. Ale astronomowie szybko zdali sobie sprawę, że można je znaleźć szybciej, szukając obiektów bardziej niebieskich niż zwykłe gwiazdy. Metoda jest prosta. Fotografuj duże obszary nieba za pomocą dwóch lub trzech różnych filtrów barwnych. Porównaj obrazy. Znajdź niezwykle niebieskie obiekty. Potwierdź za pomocą spektroskopii.

To pozostaje główną metodą. Oczywiście, że ewoluował. Film ustąpił miejsca urządzeniom elektronicznym ze sprzężeniem ładunkowym (CCD). Recenzje rozszerzyły się na zakres podczerwieni. Kilka filtrów izoluje obecnie kwazary przy różnych przesunięciach ku czerwieni w różnych kombinacjach.

Są inne sposoby. Szukaj źródeł przypominających gwiazdy o nieregularnych zmianach jasności. Badania rentgenowskie z kosmosu. Uważa się, że wysoki poziom emisji promieniowania rentgenowskiego jest wiarygodnym wskaźnikiem akreującego układu czarnych dziur.

Budowa fizyczna kwazarów

Pomyśl o kolosalnej skali silnika w centrum kwazara. Mówimy o czarnej dziurze, której masa waha się od miliona do kilku miliardów mas naszego Słońca. Te potwory siedzą spokojnie w centrach wielu dużych galaktyk. Ale kiedy „jedzą”, świecą.

W około 5–10% tych galaktyk panuje chaos. Gaz wpada do głębokiej studni grawitacyjnej czarnej dziury. Przyspiesza. Gromadzi się. Tarcie i ciepło zamieniają opadającą materię w stan gorący, tworząc szybko obracający się dysk akrecyjny tuż za horyzontem zdarzeń.

Istnieje sztywna granica szybkości, z jaką czarna dziura może „pożerać”. Nazywa się to granicą Eddingtona. Jeśli czarna dziura zbyt szybko akreuje materię, powstające ciepło wytwarza tak ogromne zewnętrzne ciśnienie promieniowania, że ​​wypycha napływający gaz. Zasilanie zatrzymuje się. Natura ustala ograniczenia prędkości dla obżarstwa.

Co zatem sprawia, że ​​jądro jest „aktywne”? Większość dużych galaktyk – 90–95% – jest obecnie spokojna. To nie są kwazary. Aktywne jądro galaktyczne wyróżnia się tym, że jego czarna dziura aktywnie pochłania materię. Co roku pochłania kilka mas Słońca. Jeśli absorbuje z szybkością około 1% lub większą szybkości Eddingtona, produkcja energii jest zdumiewająca. Mówimy o całkowitej jasności około 10^39 watów. Porównaj to z umiarkowanymi 4 × 10 ^ 26 watów Słońca. Matematyka jest okrutna.

Anatomia kwazara

Oprócz czarnej dziury i jasnego dysku kwazary mają złożoną strukturę wewnętrzną. Bezpośrednio za dyskiem akrecyjnym znajdują się chmury gazu poruszające się z niesamowitą prędkością. Chmury te krążą wokół wewnętrznej struktury, pochłaniając wysokoenergetyczne promieniowanie z dysku. Przetwarzają go, emitując szerokie linie widmowe wodoru i innych zjonizowanych atomów. Te linie to odcisk palca kwazara.

Dalej, wciąż głównie w płaszczyźnie dysku akrecyjnego, leżą płonące obłoki gazu. Mogą zasłonić sam kwazar, ukrywając centralny silnik, w zależności od kąta widzenia.

Potem są dysze (jet). Niektóre kwazary emitują silnie skolimowane wiązki plazmy wzdłuż swojej osi obrotu. Dżety te poruszają się z prędkością bliską prędkości światła. Emitują promieniowanie elektromagnetyczne w zakresie rentgenowskim, radiowym i czasami optycznym. To kosmiczna latarnia skanująca wiązki energii w całym Wszechświecie.

Dlaczego orientacja ma znaczenie

Ta złożona struktura oznacza, że wygląd kwazara zależy całkowicie od punktu widzenia. W szczególności zależy to od kąta pomiędzy osią obrotu dysku akrecyjnego a linią wzroku.

Jeśli spojrzysz wzdłuż lufy strumienia, zobaczysz coś zupełnie innego, niż patrząc na dysk z boku. Dysk akrecyjny, emitujące chmury liniowe i dżety stają się mniej lub bardziej widoczne w zależności od geometrii. Obserwujemy szeroki zakres zjawisk, ale wiele z tych źródeł jest fizycznie podobnych. Po prostu widzimy je pod różnymi kątami.

Ewolucja kwazarów

Dlaczego widzimy więcej kwazarów we wczesnym Wszechświecie

Wszechświat nie zawsze był taki cichy. Kiedy patrzymy w głębiny kosmosu, spoglądamy w przeszłość. Ponieważ światło potrzebuje czasu, aby do nas dotrzeć, obiekty znajdujące się w dużych odległościach wyglądają tak, jak miliardy lat temu. Dlatego też gęstość kwazarów gwałtownie wzrasta wraz ze wzrostem przesunięcia ku czerwieni. Nie chodzi tylko o to, że jest ich więcej dalej. W przeszłości były one po prostu znacznie częstsze.

Trend ten osiągnął szczyt, gdy Wszechświat miał około trzech miliardów lat. To około dziesięć miliardów lat po Wielkim Wybuchu. Do tego momentu ich populacja dopiero się kształtowała. Najdalsze znane nam kwazary powstały niecałe miliard lat po rozpoczęciu wszechrzeczy.

Epizodyczny charakter „uczty” czarnych dziur

Poszczególne kwazary nie są obiektami trwałymi. Pojawiają się, gdy centralne czarne dziury zaczynają zużywać gaz z zawrotną szybkością. Dzieje się tak często po połączeniu galaktyk. Czarna dziura rośnie. Ona błyszczy. Ale to nie trwa długo.

Aktywność kwazarów jest sporadyczna. Jedna taka faza może trwać około miliona lat. Ogólna długość życia? Około dziesięciu milionów lat. Jest to chwila w kosmicznej skali czasu. W końcu wchłanianie ustaje. Czarna dziura zasypia. Czai się w centrum ogromnej galaktyki i czeka.

Ten cykl życia zachodzi najszybciej w przypadku najbardziej masywnych czarnych dziur. Płoną jasno i wcześnie umierają. Mniej masywne czarne dziury działają wolniej. Obecnie obserwowane przez nas aktywne jądra galaktyczne (AGN) to głównie galaktyki Seyferta o niskiej jasności i mniejsze czarne dziury. Giganci już śpią.

Jak czarne dziury kontrolują swoje galaktyki macierzyste

Istnieje ścisły związek pomiędzy masą czarnej dziury a masą jej galaktyki macierzystej. Wydaje się to dziwne, ponieważ czarna dziura jest mała w porównaniu do galaktyki. Stanowi tylko około 0,1 procent całkowitej masy. Jednak to ona dzierży klucze do przyszłości galaktyki.

W fazie kwazara czarna dziura emituje intensywne promieniowanie. Powoduje masową emisję. Emituje strumienie. Siły te podgrzewają ośrodek międzygwiazdowy. Mogą nawet całkowicie wydmuchać gaz z galaktyki.

Ma to dwa główne skutki. Po pierwsze, hamuje powstawanie gwiazd. Bez gazu nie mogą narodzić się nowe gwiazdy. Po drugie, pozbawia to sam kwazar źródła paliwa. Czarna dziura głoduje. Zarówno masa gwiazd, jak i masa czarnej dziury zastygają w miejscu. Galaktyka i jej centralny potwór dorastają razem.