Cena Starlink ponownie wzrosła. I znowu.

8

Ceny wzrosły. Wszędzie.

Starlink zwiększa koszty wszystkich planów internetowych w USA. Nawet te, których ceny Twoim zdaniem pozostały niezmienione. Szczegóły zostały po raz pierwszy zebrane przez PCMag.

Oto jak się sprawy mają. Najtańsza taryfa w tej linii – pakiet domowy z prędkością 100 Mbit/s – wzrosła z 50 dolarów do 55 dolarów miesięcznie. Poważnie? Cóż, nie wydaje się to takie straszne. Ale nadal potrzebne są dodatkowe pieniądze. Jeśli potrzebujesz planu 200 Mb/s, koszt wzrósł z 80 USD do 85 USD. A jeśli płacisz za najbardziej „wypchany” plan domu, przygotuj się na podwyżkę ze 120 USD do 130 USD.

Serwis jako powód wzrostu taryfy podaje „szybko rosnące koszty przepustowości sieci” i poszerzanie obszaru zasięgu.

Tłumaczenie z korporacji na człowieka: potrzebują pieniędzy na infrastrukturę.

Zmiany nie ograniczają się jednak do stawek za mieszkania. Spójrz na tryb „Tryb gotowości”. Pozwala wstrzymać usługę główną, ale jednocześnie nadal korzystać z nieograniczonego ruchu. Wcześniej kosztowało to 5 dolarów. Teraz? 10 dolarów. Dwa razy większy ból przy takim samym komforcie.

Cierpią także stawki za roaming. Cena planu 100 GB wzrosła z 50 USD do 55 USD. Nieograniczony roaming gwałtownie wzrósł ze 165 USD do 175 USD. Jedynym planem, który zachował starą cenę 80 USD, był plan 300 GB. Może jeszcze im współczuje?

Starlink miał być zbawieniem dla mieszkańców obszarów wiejskich. Dla tych, którzy mają tylko jednego dostawcę usług stacjonarnych i mają nadzieję na najlepsze. SpaceX uważa jednak, że raz na zawsze rozwiązało problem szybkiego Internetu szerokopasmowego. W zeszłym tygodniu wysłali list do Federalnej Komisji Łączności (FCC), prosząc agencję o wyeliminowanie 4,5 miliarda dolarów dotacji na rozwój Internetu na obszarach wiejskich.

Po co płacić podatki, skoro Internet satelitarny już istnieje?

To odważne stwierdzenie. Raczej agresywny. Krytycy obawiają się, że po prostu zmiażdży konkurencję, zanim rywale zdążą zacząć.

Tymczasem Starlink próbował osłodzić pigułkę nowym planem domowym: podpisz umowę na dwanaście miesięcy, a w niektórych regionach antenę i router otrzymasz za darmo.

Czy darmowy router uzasadnia wzrost ceny o dziesięć dolarów?

Zależy gdzie mieszkasz. Jeśli Twoją alternatywą jest modem telefoniczny, prawdopodobnie powiesz „tak”. Jeśli masz Internet kablowy, odpowiedź prawdopodobnie brzmi: nie. Wynik staje się cięższy. Sygnał jest czystszy.

Czy to wystarczy?

Może. A może to dopiero początek. Ceny zwykle rosną, ale nigdy nie spadają. Przynajmniej do czasu rozwiązania umowy. 📡