Mali ludzie, duży grzyb

17

Lanmaoa asiatica to nie tylko egzotyka gastronomiczna.

To boli. Występuje w lasach sosnowych prowincji Yunnan (Chiny). Ludzie polują na tego grzyba ze względu na jego niesamowity smak. Ale zjedzenie tego wymaga pewnej odwagi. Albo lekkomyślność.

Fakt jest taki, że jest nie tylko smaczny. Ma działanie halucynogenne. A oto co zobaczysz:

Mali ludzie.

Wzrost około dwóch centymetrów. W jasnych ubraniach. Biegają, skaczą i wspinają się po wszystkich obiektach w okolicy. Psotny i żywy. Wszystko dzieje się w prawdziwym świecie, bez udziału wróżek i budżetu BBC. Po prostu mali, wybredni ludzie, którzy nagle pojawiają się w polu widzenia, jakby byli tam od zawsze.

Czy psilocybina tu działa?

Nie.

Lanmaoa nie ma żadnego związku z grzybami z rodzaju Psilocybe. „Magiczne” grzyby sprzedawane w Internecie nie powodują tej szczególnej procesji miniaturowych biegaczy. Chemiczny mechanizm ich działania jest nieznany wielu osobom, ale efekt jest specyficzny. Jeśli zwykłe grzyby zacierają na kilka godzin granice rzeczywistości, wtedy Lanmaoa opuszcza pokój stabilny, ale wypełnia go niewidzialnymi sąsiadami.

Wydaje się to zabawne, prawie śmieszne. Dopóki nie zdasz sobie sprawy, jak wszechobecne stają się te wizje.

Siadasz przy stole. Bierzesz kęs. I nagle stół zapełnił się malutkimi sprinterami. Przypomina to fabułę Małych Proroków, ale bez nadprzyrodzonego podtekstu. Tylko czysty, niewytłumaczalny teatr biologiczny.

Większość mieszkańców Yunnan wie, jak sobie poradzić w takiej sytuacji. Jedz ostrożnie. Albo nie jeść wcale. Ale smak… ma ogromną siłę przyciągania.

Być może nie są takie małe. Być może stałeś się mały.

A może powinieneś po prostu sprawdzić zapasy boletów, zanim zaczniesz widzieć duchy. 🍄