Genetyka odgrywa większą rolę w średniej długości życia, niż wcześniej sądzono

17

Ostatnie badania sugerują, że geny mogą decydować o długości życia człowieka w większym stopniu, niż wcześniej sądzono. Nowa analiza wskazuje, że genetyka odpowiada za około połowę czynników determinujących oczekiwaną długość życia, po wykluczeniu zgonów z przyczyn zewnętrznych, takich jak wypadki czy choroby. Podważa to od dawna przekonanie, że styl życia i czynniki środowiskowe są głównymi determinantami długowieczności.

Nowe podejście do dziedziczności

Na przestrzeni lat szacunki wpływu genów na oczekiwaną długość życia oscylowały wokół 20–25%, a niektóre badania wykazały nawet niższe wartości procentowe. Doprowadziło to do sceptycyzmu co do wartości badań genetycznych w procesie starzenia, wzmacniając pogląd, że czynniki zewnętrzne dominują w długości życia. Jednak biofizyk Ben Shenhar i jego zespół z Instytutu Weizmanna odkryli kluczową zmianę w swoim modelowaniu: wyłączenie zgonów przypadkowych lub zewnętrznych radykalnie zwiększyło obliczony składnik genetyczny długości życia.

Metodologia i dane

Naukowcy początkowo nie zajęli się badaniem dziedziczności. Modelowali różnice w starzeniu się w różnych populacjach, gdy Shenhar zauważył efekt eliminacji śmiertelności zewnętrznej. Następnie zespół zebrał dane dotyczące śmiertelności ze Szwecji, Danii i Stanów Zjednoczonych, a także badania bliźniąt i długowiecznego rodzeństwa. Ponieważ dane historyczne często nie dostarczają precyzyjnych informacji o przyczynie śmierci, do oszacowania i wyizolowania wpływu czynników zewnętrznych wykorzystano modelowanie matematyczne. Po zidentyfikowaniu plateau śmiertelności w wieku od 20 do 40 lat – okresu malejącej liczby zgonów przypadkowych – obliczyli odziedziczalność zi bez tych wpływów zewnętrznych.

Wyniki: 55% wpływu genetycznego

Wyniki były niesamowite. Kiedy zespół wykluczył śmiertelność zewnętrzną, odziedziczalność długości życia konsekwentnie osiągała około 55%, czyli ponad dwukrotnie więcej niż wynikało z wcześniejszych szacunków. Dzięki temu długość życia człowieka jest zgodna z odziedziczalnością innych cech fizjologicznych, która zwykle wynosi około 50%. Konsekwencje są głębokie: gdyby ludzie dorastali w doskonale kontrolowanych warunkach, genetyka wyjaśniałaby ponad połowę ich długowieczności.

Implikacje dla przyszłych badań

To nowe zrozumienie pasuje również do badań genetycznych długości życia zwierząt, takich jak myszy i muchy. Biostatystyka Paola Sebastiani, która nie brała udziału w badaniu, zauważa, że ​​wyniki przypominają jej własną pracę nad ekstremalną długowiecznością (życie ponad 100 lat). W przyszłości koncentrowanie się na czynnikach genetycznych przy jednoczesnej minimalizacji zmiennych zewnętrznych związanych ze śmiercią może przyspieszyć odkrycia w badaniach nad starzeniem się. Zespół Shenhara skupia obecnie swoją uwagę na pozostawionych czynnikach środowiskowych, zadając pytanie, ile z nich wynika z przypadku, a nie z wyborów związanych ze stylem życia.

Odkrycia te stanowią znaczącą zmianę, sugerując, że genetyka odgrywa bardziej kluczową rolę w określaniu długości życia, niż wcześniej sądzono.